czwartek 31 Lip 2014
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Droga Krzyżowa Email
Wpisany przez ladylingua   
środa, 18 maja 2011 07:37

Pragniemy Ciebie Prosić Panie, abyśmy tak umieli przeżyć ten czas, czas Twojej Drogi Krzyżowej, byśmy spotkali się nie tylko z cierpieniem, nie tylko z myślami ludzkimi, ale z Twoją miłością, którą ogarniasz każdego z nas. Pomóż nam według Twojej woli, Twojej myśli rozważać poszczególne stacje.

STACJA I - Pan Jezus skazany na śmierć

Wielokrotnie przychodzi na myśl pytanie: dlaczego tak świat jest urządzony? Chyba każdy z nas również nieraz zadał takie pytanie: dlaczego mnie spotkało to czy tamto? I te pytania nie są niczym złym. Pomóż Panie, abyśmy zawsze w chwili wątpliwości, zawahania szukali odpowiedzi tylko u Ciebie. I chociaż często nie udzielisz nam odpowiedzi w taki sposób, w jaki byśmy chcieli, ale czas spędzony z Tobą, czas w którym klękamy przed Najświętszym Sakramentem, by to pytanie wielokrotnie powtarzać przed Twoim obliczem, już jest czasem uczenia się ufności, którą napełniasz nasze serca.


 

STACJA II -  Pan Jezus bierze krzyż na swe ramiona

Są rzeczy, których się nie da lubić i niemożliwe, żebyś lubił sam krzyż, o Panie. Przecież nawet modliłeś się nie tak dawno, parę godzin wcześniej, żeby Ojciec zabrał ten kielich, ten sposób zbawiania świata. I teraz spotykamy osoby, sytuacje, których nie sposób lubić. Choć lubimy skutki spowiedzi, często samej spowiedzi nie lubimy i to też nie jest złe. Choć często wiemy, iż każdy człowiek jest darem, z niektórymi niechętnie jest nam się spotykać. Naucz nas dostrzegać jakiś twój zamiar w każdej sytuacji, w każdym wydarzeniu. Pomóż nam jednak dostrzegać Twoją wolę tam, gdzie sytuacja jest dla nas niejasna, niezrozumiała. Twoją wolę niekoniecznie w spotkaniu tej czy tamtej osoby, ale w uczeniu się naszej reakcji na zło, na zdziwienie, na niesprawiedliwość. Pomóż nam Panie Jezu, dostrzegać w krzyżu Boży sens.

 

STACJA III - Pan Jezus pierwszy raz upada pod krzyżem

Chyba nigdy do końca nie zrozumiemy, że Ciebie przygniatają do ziemi nasze grzechy. Powtarzamy to w naszej wierze, zatrzymujemy się nad tym w naszej modlitwie. Jednak zwracamy się w mądrości, którą od Ciebie mamy, abyśmy doświadczyli zła grzechu nim zabrniemy za daleko. Spraw Panie, że ilekroć będę szedł ku złu, postaw na mojej drodze jakąś belkę, korzeń, o który się potknę. Abym nie zaszedł za daleko, bo z każdą chwilą odwrót jest coraz trudniejszy. Spraw Panie, abym lgnąc ku temu co przemijające i przyziemne, doznał swojej słabości. Abym nie zżył się z tym, co odciąga od Ciebie.

 

STACJA IV - Pan Jezus spotyka swoją Matkę

Można powiedzieć, że teraz jest taki moment, w którym zażegnane są wszystkie konflikty pokoleń. Chwila, w której nie ma już własnych interesów, racji. Oni razem przyjmują ciężar świata. I choć wielokrotnie Maryja nie rozumiała Jezusa, może i tu - tak na płaszczyźnie intelektu - nie pojmuje tego co się dzieje. Ale wznosimy się na znacznie wyższą płaszczyznę człowieczeństwa, tutaj, gdzie nie ma już ludzkich racji. Naucz nas, Panie, takiego zrozumienia z ludźmi, nie tylko innego pokolenia, ale ludźmi, którzy są rówieśnikami, czy młodsi, czy innego stanu, obowiązków, zawodu, w którym nie ma już tylko ludzkiego spotkania. Naucz nas spotykać się na tej wyższej płaszczyźnie człowieczeństwa, gdzie są już nieważne ludzkie przeżycia i odczucia, gdzie jest ważna Twoja wola.

 

STACJA V - Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Panu Jezusowi

Często deklarujemy, że chcemy Ci Panie pomagać, ulżyć w Twoim krzyżu. Niekiedy, w porywach naszej religijności, chcielibyśmy zdjąć z Ciebie część ciężaru, który jest ciężarem naszych grzechów. I nawet czasami człowiek szuka jakichś specjalnych umartwień, wyrzeczeń. Pomóż zatrzymać się nad codzienną powinnością. Powinnością, która przecież przyniesie radość. W tych zwykłych, codziennych sprawach daj wierność. I w tym, co wydaje się takie szare, przyziemne pomóż wznieść to na poziom Twojego zbawiania świata, abyśmy umieli i w tych codziennych czynnościach dostrzegać myśl samego Stwórcy.

 

STACJA VI - Weronika ociera twarz Panu Jezusowi

Zawsze fascynuje wielka odwaga tej kobiety. Odwaga, której być może jeszcze nie rozumiemy tutaj. Ale odwaga pokazania wobec świata, że ważniejsza jest przyjaźń z Chrystusem od innych spraw. Może czasami w środowiskach rodzinnych miejscowości trzeba pokazać, że przyjaźń z Nim, wierność modlitwie, wierność postom, wierność tej zwykłej codziennej ufności, jest ponad ludzkie przyjaźnie, ponad najcenniejszą nawet rozmowę z kimś, ponad te ziemskie wartości. I że warto być uczciwym, chociaż się na tym straci. I że warto być wiernym modlitwie, chociaż ktoś może się uśmiechnie. Ucz nas, Panie, odwagi stawania przy Tobie, nawet gdy ludzie patrzą, nawet gdy z tego powodu od nas odejdą.

 

STACJA VII - Pan Jezus po raz drugi upada pod krzyżem

Pomóż, Panie, abyśmy nigdy nie wystawiali Ciebie na próbę przez nadużywanie Twej cierpliwości i wyrozumiałości. Obroń nas przed myślą, że jeśli już jestem w grzechu, to jeszcze jeden nie zaszkodzi. Obroń nas przed pokusą, że dzisiaj nie warto się wyspowiadać, bo  może jutrzejszy dzień przyniesie jakieś okazje do grzechu. Spraw, abyśmy nie trwali w upadku, lecz natychmiast podnosili się. Ponosili się, by - choćby w trudzie - ale nadal iść naprzód. Bo droga z Tobą jest wartością, cenną wartością.

 

STACJA VIII - Pan Jezus spotyka niewiasty jerozolimskie

Może się zdarzyć, że gdy szukamy odpowiedzi na nurtujące nas pytania, otworzymy Pismo Święte i usłyszymy taką odpowiedź, której się nie spodziewaliśmy. Odpowiedź, w której nas wcale, Panie Jezu, nie pogłaskałeś, ale powiedziałeś: to twój grzech, to twoje kompleksy, twoje zranienia każą ci się zatrzymać, każą być zalęknionym, słabym, niedoskonałym. Spraw, Panie, abyśmy się nigdy nie bali  takich przykrych odpowiedzi. Abyśmy umieli w sposób naturalny i zwyczajny patrzeć na życie, oczekując od Ciebie również surowej prawdy. Tej prawdy , która oczyszcza. Bo, gdy nazwę swój grzech, umiem dostrzec swoją słabośc, mogę ją oddać Tobie i przez sakrament powstać. Powstać po to, by oczyszczonym, nowym, młodym od nowa, być znów przy Tobie.

 

STACJA IX - Pan Jezus po raz trzeci upada pod krzyżem

Abyśmy nie zatrzymywali się tylko na sobie, chciejmy zwrócić nasze myśli ku ludziom, którym być może patronuje św. Albert Chmielowski. Ludziom, którzy są uznani za przegranych. Nawet chrześcijanie potrafią powiedzieć takie zdanie, że owszem nie trzeba się zgadzać z karą śmierci, ale skoro już ktoś nie zdradza żadnych nadziei, skoro się nie daje nawrócić, to może trzeba... Chcielibyśmy czasami powiedzieć, że ten człowiek to już nie przestanie grzeszyć, pić, kłamać... Pomóż, Panie, Twoimi oczyma patrzeć na ludzi upadłych. Bo przecież z jawnogrzesznicy miałeś pokorną służebnicę. Bo przecież, gdyby nie okoliczności życia, a może gdyby nie dobry człowiek, i my byśmy szli ku zatraceniu. Zawsze natchnij nas, o Panie, duchem modlitwy za tych ludzi, którzy odchodzą, aby i na ich drodze stanęła barykada na tej ścieżce ku złu. Abyśmy, widząc w nich nadzeję, również umieli wymodlić łaskę przyjaźni z Tobą.

 

STACJA X - Pan Jezus obnażony z szat

Niekiedy człowiek grzeszy takim trochę bezmyślym zdaniem: jeśli, Panie Boże, stworzyłeś mnie słabym, to musisz znosić te moje słabości. Tyle mi dałeś, to nie chciej więcej. W tym zwykłym, ludzkim przeżywaniu świata, w tym naszym człowieczeństwie zaklęta jest gdzieś moc Pana Boga. Bo przecież Bóg stał się człowiekiem, Syn Boży przyjął ludzkie ciało. Chroń nas, Panie, przed rezygnacją z pracy nad sobą. Abyśmy zawsze wiedzieli, że chociaż to przerasta nasze siły, chociaż wydaje nam się to niemożliwe, możemy postąpić o krok naprzód, o stopień wyżej, i że nie ma takiej doskonałości, w której nie moglibyśmy się wznieść jeszcze bardziej. Spraw, abyśmy nieustannie wzrastali ku Tobie, by nas nigdy nie ograniczały przesądy o naszej niemożności. Bo tam, gdzie człowiek słaby, tam Ty dajesz swoją moc.

 

STACJA XI - Przybicie ciała Jezusa do krzyża

To jest przybicie ciała Chrystusowego. Bo Ducha Bożego nikt nigdy nie zamknie, nie przybije, nie ujmie w żadną definicję ani określenie. A jeśli człowiek jest z Bogiem zjednoczony, to żadne kraty więzienne czy inne okowy nie ograniczą jego wolności. Daj nam, Panie, poczucie wolności Twojego dziecka. Wolności, której nie przeszkadza ani jakieś cielesne ograniczenie, słabość, choroba, ani zewnętrzne zakazy czy nakazy. Daj nam poczucie Twojej wolności, w której jasno możemy wznosić się ku Tobie, jednoczyć z Tobą, zbawiać świat. Bo tylko wolny Bóg może zbawiać świat, gdy z własnej woli wydaje swoje ciało. Tylko wolny człowiek może współpracować z Chrystusem, gdy z własnej decyzji  rezygnuje z różnych praw i przywilejów, gdy przyjmuje ciężar krzyża, i gdy daje się czasami przybić do swoich ograniczeń. Ale to tylko ciało jest ograniczone przez ziemskie sprawy. A dusza zjednoczona z Bogiem jest zawsze wolna.

 

STACJA XII - Pan Jezus umiera na krzyżu

Przeżywasz opuszczenie. Dziwne opuszczenie, bo przecież Ty jesteś Synem Bożym a jednocześnie krzyczysz: Boże, Ty mnie opuściłeś. Wielokrotnie, choć jestem w stanie łaski uświęcającej, choć staram się dobrze myśleć, działać w dobrych intencjach, wydaje się jakby Ciebie już nie było, jakbyś mnie nie umacniał, nie pomagał. Tutaj jest miejsce dla najprawdziwszej wiary, dla najgłębszej miłości. Nie za każdy dobry czyn chcesz, Panie, dać cukierka i pogłaskać, nie za każdą wierność od razu pochwalić. Wtedy oczyszcza się i staje się jak złoto wiara i ufność ku Tobie. Wtedy, kiedy wydaje się, że Bog nie odpowiada, że zamknął się gdzieś wysoko i nie chce znać człowieka, wtedy naprawdę działa miłość zaszczepiona w ludzkich sercach. Boska, obecna w naszym życiu, pomagająca przekroczyć poczucie opuszczenia i osamotnienia.

 

STACJA XIII - Ciało Pana Jezusa zdjęte z krzyża

Było paru dobrych ludzi, pozostali, raczej z pośpiechem przechodzili. Ani to był miły widok i właściwie już tam się nic nie działo. Może ci, co się wcześniej zatrzymali, poznali tego nauczyciela, który uzdrawiał i spodziewali się, że znowu coś cudownego uczyni. A niebawem już miał nastąpić zmierzch, który rozpoczynał święto. Ludzie chcieli zdążyć i wszystkie swoje sprawy jeszcze przed zapadnięciem zmroku uporządkować, przygotowania do świąt zakończyć. Obojętność dzisiejszego świata czasami przypomina tę chwilę zdjęcia z krzyża. Świat czasami w ogóle nie słyszał o Jezusie, czasami jest mu obojętny Syn Boży, który oddał za nas życie. Daj, Panie, światu dobrych misjonarzy. Spraw, aby każdy z nas miał takie szczęście, by chociaż kogoś do Ciebie przybliżyć. Byśmy nie  grzeszyli obojętnością lecz zawsze, w najtrudniejszych nawet chwilach, wierzyli, ufali i innych ku Tobie prowadzili.

 

STACJA XIV - Ciało Jezusa złożone go grobu

Chrystus w grobie? To Chrystus, którego ktoś miał dość, to Chrystus którego trzeba było gdzieś umieścić, bo przeszkadzał w życiu według ludzkiego pomysłu. Ale źródla źycia nie można uśmiercić.

Mówi nasze wyznanie wiary w staropolskim języku, że Jezus zstąpił do piekieł. Dzisiaj byśmy  przetłumaczyli: do otchłani. Do miejsca, gdzie czekali na Niego ludzie dobrzy żyjący w Starym Przymierzu. To na czele tych właśnie zmarłych sprawiedliwych wkroczyłeś, o Panie, do Królestwa Niebieskiego. Spraw, Panie, aby ci wszyscy, którzy dzisiaj czekają - choćby nawet nie wiedząc, że czekają na Ciebie - by umieli dostrzec Ciebie przechadzającego się pośród świata, pośród naszych domów, warsztatów, pól. Tam, gdzie my jesteśmy, tam i Ty spacerujesz i otwierasz swoje ręce, aby pokazać, że są przebite, że są już nowe, zmartwychwstałe, tym wszystkim, którzy czekają na Ciebie. Spraw, aby nadchodzące święta przyniosły wytchnienie tym ludziom, którzy tęsknią za Tobą. Aby umieli Ciebie nazwać, odróżnić, zawołać, umieli radować się twoją obecnością. Pomóż, Panie, abyśmy sami nigdy nie musieli na Ciebie czekać, Ciebie specjalnie szukać, byśmy nigdy nie zgubili Twojej przyjaźni.

 

Kończąc tę Drogę Krzyżową, prosimy Cię Panie, aby wszystkie nasze myśli i zamiary ku Tobie zdążały. Abyśmy umieli pamiętać o Tobie w domu i w pracy. Byśmy umieli mieć Ciebie na myśli, gdy spełniamy nasze codzienne obowiązki. Abyśmy wiedzieli, że możemy uświęcić tę szarą codzienność przez przywołanie Twojej obecności. Zawsze wtedy dokonujesz zmartwychwstania, zawsze wtedy wychodzisz z jakiegoś grobu ukrycia, zawsze wtedy napełniasz świat promieniami Swojej dobroci. Bo chcesz, abyśmy zauważali Ciebie, radowali się Twoją przyjaźnią i innym Ciebie przez swą pogodną twarz ukazywali.

Ks. Zbigniew Kapłański

Modlitwa-artykuł ukazał się w marcowo-kwietniowym numerze "Któż jak Bóg". Zapraszamy do lektury!

 

 

Reklama

Reklama

W ostatnim numerze

alt„Któż jak Bóg” – nowy numer 4/2014

Serdecznie zachęcamy do lektury kolejnego, lipcowo-sierpniowego numeru naszego pisma. W najnowszym wydaniu min.:

TEMAT NUMERU: Zabierzmy dzieciom pentagramy – Małgorzata Więczkowska wskazuje na zagrożenia duchowe, jakie czyhają na nasze dzieci w bajkach, książkach, a nawet na zabawkach, s. 5

Z ŻYCIA RYCERSTWA: Giermkowie św. Michała – słów kilka o tym jak Rycerstwo doczekało się własnych Szarych Szeregów, s. 35

ANIOŁOWIE W BIBLII: Aniołowie skazanych na bezrobocie – kolejna poruszająca historia od ks. Henryka Skoczylasa CSMA, s. 10

WOJOWNICY PANA BOGA: Czy zwierzęta mają aniołów? – kolejne nieszablonowe śledztwo teologiczne Romana Zająca, s. 57

BIBLISTA ODPOWIADA: Diabeł z Persji – kim jest Asmodeusz? Demaskuje Roman Zając, s. 24

Więcej …

Na każdy dzień

31/7/2014

Myśl na dziś

Zaczynaj wszelką modlitwę, czy to myślną czy ustną, od stawienia się w obecności Bożej. Od tego prawidła nie odstępuj nigdy, a przekonasz się wkrótce, jak bardzo ci ono pożyteczne.

Św. Franciszek Salezy

31/7/2014

Sylwetka dnia

31.07 – św. Ignacy z Loyoli, prezbiter

Bł. Zdzisława Schelingowa, zakonnica

31/7/2014

Czytanie na dziś

Jezus powiedział do tłumów:
„Podobne jest królestwo niebieskie do sieci zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.
Zrozumieliście to wszystko?”
Odpowiedzieli Mu: „Tak jest”.
A On rzekł do nich: „Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare”.
Gdy Jezus dokończył tych przypowieści, oddalił się stamtąd.

Mt 13,47-53

Reklama

Doktor anielski o aniołach - premiera książki

Serdecznie zachęcamy Państwa do zapoznawania się z naszą najnowszą pozycją książkową autorstwa ks. prof. Tomasza Stępnia, pt. „Doktor anielski o aniołach”. Bez dużej przesady stwierdzić można, że książka ta stanowi pierwsze w naszym kraju tak kompleksowe omówienie angelologii św. Tomasza z Akwinu.

Więcej

PIELGRZYMKA SŁONECZNA

Redakcja „Któż jak Bóg", Księża Michalici oraz Biuro Pielgrzymkowo-Turystyczne „NOMADA" zapraszają do udziału w pielgrzymce do Włoch w dniach 26-30 sierpnia 2014 r.

Trasa pielgrzymki: Warszawa - Monte Sant' Angelo - San Giovanni Rotondo - Lanciano - Manoppello - Rzym

Kontakt w Sekretariacie Redakcji lub Biurze "NOMADA":

PIELGRZYMKA SŁONECZNA

Numery kont

Centrala Rycerstwa św. Michała Archanioła, al. Piłsudskiego 250, 05-261 Marki PKO BP 91 1020 1042 0000 8502 0014 7595

Prenumerata KJB

Towarzystwo Powściągliwość i Praca, al. Piłsudskiego 250, 05-261 Marki PKO BP 68 1020 1042 0000 8702 0218 9470

Biuletyn KJB

Zapraszamy do zapisywania się do biuletynu anielskiego!

Facebook

Punkty sprzedaży

Zobacz listę księgarni, gdzie można nabyć nasz dwumiesięcznik albo zamów go w naszej księgarni internetowej


Losowe książki

Kochany aniołku

13,00 zl




Koronka

10,00 zl




Obrazki ze św. Michałem Archaniołem - małe

0,25 zl




Prenumerata KJB - Ameryka Pn i Pd

150,00 zl




Święty Michał - Obrońca Ludu Starego i Nowego Przymierza

8,00 zl




"Walczmy z szatanem", ks. Marian Polak CSMA

5,00 zl